4 Rozmowy o kuchni

Liebster blog awards!

Liebster award

Liebster award

Z nieukrywanym zaskoczeniem w komentarzach na blogu odkryłam wczoraj liścik od Gosi z fantastycznego i naprawdę pięknie prowadzonego bloga www.brunetkawkuchni.com, który zresztą wszystkim serdecznie polecam jako niezastąpione źródło kulinarnych inspiracji, sprawdzonych przepisów, przez które naprawdę przebija ciepło domu Autorki. Notka mówiła o nominowaniu przez Gosię właśnie Kuchennego Kredensu do nagrody Liebster Blog Awards. Że co? Przecież blog taki nowy, ma jeszcze niewielu Czytelników więc jak to możliwe, że w ogóle mowa o jakichkolwiek nagrodach?! Ucieszyłam się jednak niezmiernie i szybko wpisałam hasło do okna wyszukiwarki, by dowiedzieć się o co w ogóle chodzi. Google szybko odpowiedział a ja równie szybko zabrałam się za odpowiadanie na zadane mi przez Gosię pytania:

liebster blog award

 

1. Bez jakiego sprzętu kuchennego nie umiałabyś się obejść?

Bardzo ciekawe pytanie gdyż tak naprawdę uświadomiło mi, jak niewiele sprzętów kuchennych używam! A nie używam nie dlatego, że są nieprzydatne, ale z czystego lenistwa, gdyż po użyciu każdy taki sprzęt to dodatkowa rzecz do umycia! Zanim również jakiś gadżet kupię, staram się dwa razy zastanowić czy naprawdę nie mogę sobie poradzic bez niego – taki kuchenny minimalizm, który narzuca mi niewielki rozmiar mojej obecnej kuchni. Myślę, że jeśli chodzi o sprzęty kuchenne, nie ma rzeczy absolutnie niezbędnych – bez nich ewentualnie przygotowanie czegoś zajmie nam trochę więcej czasu, ja jednak bardzo lubię sięgać po stare, tradycyjne metody – po prostu mnie to uspokaja. Jako, że wyposażenie mojej kuchni wciąż zresztą kompletuję przez dłuższy czas musiałam sobie radzić bez tych wszystkich gadżetów i jakoś mi to chyba weszło w krew.

Jeśli miałabym jednak wymienić sprzęty, po które regularnie sięgam to byłyby to maszynka do mielenia, mikser do ubijania piany z białek oraz takie urządzenie nieelektryczne z korbką – MultiChef, które jest dla mnie niezastąpione do siekania cebuli, jajek na twardo czy składników na sałatkę, na przykład jarzynową.

2. Czy jest coś, czego nigdy byś nie zjadła?

Chyba nie ma takich rzeczy w naszej zachodniej kulturze kulinarnej, która jakoś wyjątkowo by mnie odrzucała (albo jeszcze o tym nie wiem!), jednak nie sądzę bym z własnej, nieprzymuszonej woli spróbowała kiedyś niektórych specjałów kuchni azjatyckiej jak szerszenie, gigantyczne mrówki czy inne zwierzęta i owady, których w Europie nie przywykliśmy traktować jako jedzenia…

3. Kto jest Twoim kulinarnym idolem/idolką? Dlaczego?

Nie mam chyba jednego autorytetu kulinarnego – chyba dlatego, że większość szefów kuchni porusza sie w obrębie kuchni bardzo nowoczesnej, wyszukanej w formie i połączeniach smakowych podczas gdy dla mnie najlepszą jest kuchnia typowo domowa. Bardzo lubię oglądać programy Jamiego Olivera i Marco Pierre White’a gdyż na pierwszy już rzut oka zarażają wprost pasją, którą wkładają w to co robią. W przypadku Jamiego inspiruje mnie również to, jak duży wkład poczynił on w brytyjską kulturę jedzenia w szkołach jak i w ogóle w społeczeństwie – jak odczarowal kuchnię z otoczki luksusowych, drogich składników i specjalnych umiejętności gastronomicznych, które przecież naprawdę nie są niezbędne do ugotowania smacznego, pożywnego obiadu! Pamiętam zwłaszcza jedną serię jego programów, które prowadził na temat takiego domowego, prostego jedzenia właśnie – wykorzystywania sezonowych składników i ziół zerwanych we własnym ogrodzie.

Jeśli miałabym nazwać kogoś jednak kulinarnym idolem, to byłyby to wszystkie kobiety na przestrzeni dziejów, które “z niczego” w ciężkich, historycznych czasach potrafiły zapewnić przetrwanie i smaczną strawę dla swoich najbliższych. Czytając na przykład książki o czasach wojny, gdy trzeba było naprawdę mądrze gospodarować dostępnymi składnikami, czy o kobietach które w czasach biedy umiały prowadzić dom w sposób godny przedwojennej arystokracji a domownicy podchodzili do wspólnego posiłku z szacunkiem, uświadamiam sobie zawsze jak śmieszna jest odczuwana przeze mnie presja gdy spodziewam sie gości a ciasto opadnie…

4. Czy jest jakaś potrawa lub deser, który sprawia Ci szczególną trudność lub którego wyjątkowo nie lubisz?

Jest kilka takich rzeczy i z każdą następną dowiaduję się, jak niewiele jeszcze umiem! Przedmiotem moich usilnych starań jest między innymi wciąż beza idealna oraz domowa tortilla pszenna – wciąż nie wychodzi mi tak, jakbym sobie tego życzyła…

5. Gdybyś nie blogowała o gotowaniu/pieczeniu, to o czym?

To również ciekawe pytanie i chyba znalazłoby się kilka innych dziedzin, które mnie interesują i o których skłonna byłabym pisać. Mogłaby być to na przykład historia, choć pewnie w jakimś kobiecym, ludzkim ujęciu – historie rodów lub poszczególnych postaci, historia mody lub zachowań społecznych i norm kulturowych w poszczególnych okresach… Mogłabym też pewnie pisać o historii lotnictwa, zwłaszcza wojskowego gdyż było to jednym z głównych przedmiotów moich zainteresowań w okresie studiów.

6. Dla kogo nigdy nie chciałabyś gotować?

Dla kogoś, kogo nie lubię i nie chcę tego stanu rzeczy zmienić bo wiem, że nie potrafiłabym wówczas włożyć w to serca. No chyba, że nie lubiłabym tej osoby aż tak strasznie żeby rozważać jej otrucie! 😉

7. Gdybyś mogła mieszkać w dowolnym miejscu na świecie, ale nie tu, gdzie jesteś teraz, gdzie by to było?

W Polsce, bo w tej chwili mieszkam poza jej granicami. Chyba właśnie mieszkanie za granicą uświadomiło mi, że jakkolwiek dobrze może nam być w każdym miejscu na ziemi to jednak tylko we własnym kraju będziemy się czuć tak naprawdę “u siebie”. Zwłaszcza, jeśli będzie mi dane zrealizować kiedyś marzenie o domu w Polsce dokładnie takim jaki sobie z moim przyszłym Mężem wyśniliśmy. Pomijając kwestie geograficzne, wiem jednak że dom i ojczyzna to coś co nosi się przede wszystkim w sercu.

8. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kompletnie nieprzydatny gadżet kuchenny? Jeśli tak, to jaki i co się z nim stało?

Nawiązując do punktu 1, staram się zawsze przemyśleć takie zakupy i dwa razy dobrze się zastanowić zanim przyniosę do domu jakiś nowy gadżet. Chyba częściej takie rzeczy dostaję niż kupuję i jakkolwiek zawsze strasznie się z nich cieszę, niestety czasami mija sporo czasu nim po nie sięgnę. Przykładem może być cedzak XXL do makaronu czy warzyw, który zakłada się na zlew tym samym mając wolne dwie ręce. W teorii jest to bardzo rzecz absolutnie praktyczna, ale ze względu na duże rozmiary – przydatna głównie w przypadku większej ilości gości. Ach, i jeszcze takie urządzonko, które wkręcamy w cytrynę by móc spryskać coś sokiem. Wiem, że na pewno kiedyś tego użyję, na razie jednak gadżet ten czeka bezpiecznie w kuchennej szufladzie na swój czas!

9. Na co (poza blogiem 😉 ) najchętniej wydajesz pieniądze?

Nie powiem tu chyba nic oryginalnego – na zrobienie jakiejś miłej niespodzianki najbliższym, podróże i tak zwyczajnie, babsko – na zadbanie o siebie czyli manicure, wizytę u fryzjera, fajny ciuch czy kosmetyk, którego reklama obieca mi wygląd gwiazdy srebrnego ekranu! 

10. Z kim najbardziej lubisz gotować?

Muszę przyznać, że lubię gotować sama zwłaszcza jeśli mam na to ograniczony czas. Nikt mi wówczas nie „kręci się pod nogami” a ja mogę w sposób precyzyjnie zaplanowany przystąpić do działania i zrobić wszystko “po mojemu”. Jeśli jednak mam tylko taką okazję, uwielbiam gotować z Mamą lub chociaż z koleżanką – takie wspólne babskie przygotowywanie potraw to zdecydowanie dla mnie jedna z lepszych form relaksu i okazji do pogadania tak “od serca”.

11. Mając 1000 zł i mogąc je wydać tylko na jedną rzecz, kupiłabyś buty, czy torebkę?

Hmmm.. chyba serce by mnie bolało by wydać taką kwotę na jedno lub drugie ale idąc za głosem rozsądku myślę, że wybrałabym jednak torebkę – w przeciwieństwie do butów mogłaby mi służyć latami a ponadto jakość wykonania tego elementu jest zdecydowanie bardziej widoczna niż w przypadku butów…

* * *

 

Gosiu, raz jeszcze dziękuję Ci za nominację a do odpowiedzi na pytania zapraszam:

1. Asię (www.kuchniahaim.pl)

2. Jadwigę i Olę (www.kolizjesmakow.blogspot.co.uk

3. Ewę (www.zyciewlaty.pl)

4. Dominikę (www.zmiloscidopieczenia.pl)

5. Justynę i Natalię (www.foodinthecity.pl)

6. Edytę (www.pociagdokuchni.pl)

7. Kasię (www.bistrodecatherine.pl

8. www.kalkulator-oszczednosci.pl 

9. Asię (www.ugotujmy.blogspot.co.uk)

10. Jolę i Izę (www.zagotowana.pl)

11. Ewę (www.cookingforeva.blogspot.co.uk)

 

Pozdrawiam serdecznie!

Monika

 

Mogą zainteresować Cię również

4 komentarze

  • Reply
    Gosia
    Lipiec 22, 2015 at 07:49

    Fantastyczne odpowiedzi 🙂 Bardzo, bardzo się cieszę, że zechciałaś odpowiedzieć na pytania i pozwoliłaś nam dowiedzieć się czegoś więcej o sobie 🙂

  • Reply
    CookingforEva
    Lipiec 23, 2015 at 18:36

    Witaj! Dziękuję jeszcze raz za nominację. Na moim blogu już jest notka z odpowiedziami na Twoje pytania!
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ewa

  • Reply
    narkotyk80
    Lipiec 24, 2015 at 19:18

    swietne odpowiedzi Monis x

  • Reply
    http://www.hairmasticinfo.pl
    Sierpień 6, 2015 at 10:51

    Dobrze powiedziane i wreszcie konkretnie na temat.
    Podzielam Twoje zdanie, chociaż nie do końca,
    ale i tak trafiasz w sedno.

  • Dodaj komentarz