13 Desery

Legumina z pszennej kaszki z sosem waniliowym według przepisu z 1904 roku

legumina z kaszy

Na jesień, na zimę albo po prostu na chwilowe obniżenie nastroju nie ma lepszej rady niż … legumina! Żadne batoniki, żelki czy inne słodkości ze sklepowych półek nie załatwią sprawy tak skutecznie, przysparzając jedynie zgryzoty nad zdrowiem i figurą, a przecież domowy deser to już zupełnie inna kategoria. Taki ma przecież zgoła inną moc oddziaływania na organizm i przede wszystkim – na stan ducha! Nie dość, że sami kontrolujemy ilość i jakość użytych składników oraz wiemy, że specjał nie leżakował w sklepie przez długie dni czy tygodnie, to jeszcze cały dom wypełniony słodkim zapachem domowych wypieków staje się od razu jakoś bardziej ciepły, domowy.

W sezonie jesiennym bezkonkurencyjne w ogóle są wszelkie desery podane na ciepło, a z takim właśnie mamy tu do czynienia. Legumina z pszennej kaszki jest jedną z moich ulubionych, a podana z ciepłym sosem waniliowym po prostu rozpływa sie w ustach. Kaszka pszenna, czyli kasza manna była ulubionym śniadaniem mojego dzieciństwa. Gotowana przez babcię zawsze miała idealną, gęstawą konsystencję i słodkość. Do dziś pamiętam ten smak. Poza takim jej przygotowaniem, przez lata nie znałam właściwie żadnego innego dla niej zastosowania w kuchni. Do czasu, kiedy trafiłam na ten przepis – jeszcze z 1904 roku, który od razu wszedł w naszym domu do stałego repertuaru. Jest w tym delikatnym smaku coś cudownie kojącego, domowego a efekt potęguje również fakt, ze leguminę jemy ciepłą i polewamy ciepłym sosem. Cóż lepszego na umilenie jesiennego popołudnia?

Konsystencja leguminy jest zupełnie unikatowa – kaszka manna, samodzielnie niewyczuwalna i ubita piana z białek tworzą po wypieczeniu leciutką, lekko piankową teksturę, która z aksamitnym sosem tworzy idealny mariaż. Moim ulubionym dodatkiem do leguminy z kaszki jest sos waniliowy, ale równie dobrze sprawdzi się też sos czekoladowy lub nawet sok malinowy.

O leguminach

Leguminy to najprościej mówiąc – desery. W książkach z końca XIX i początków XX wieku znaleźć można poświęcone im obszerne rozdziały. Co ciekawe, do legumin nie zaliczało się raczej tortów, mazurków czy kruchych ciastek do herbaty – tym poświęcone były zupełnie odrębne części. Do typowych legumin należały budynie (gotowane w specjalnej formie na parze), suflety, naleśniki, racuchy, kremy, blamaże, zefiry czy melszpejzy ale również szeroko pojęte desery właśnie pod samodzielną nazwą leguminy. I tak, spotkać możemy leguminy z ryżu, leguminę kawową, z poziomek, z czekolady czy nawet … z ziemniaków. Podawano je na zakonczenie codziennego, domowego obiadu i miło pomysleć, ile z takich rodzinnych spotkań przy stole uświetniła ta konkretna legumina z kaszki. Czy zagości również i u Was?

Legumina z pszennej kaszki z sosem waniliowym
Write a review
Drukuj
Legumina
  1. 500 ml mleka
  2. 100 g cukru
  3. 5 jajek
  4. szczypta soli
  5. 120 g kaszy manny
  6. 100 g masła
  7. laska cynamonu
  8. bułka tarta do wysypania foremek
Sos waniliowy
  1. 200 ml mleka (lub pół na pół mleka i śmietanki kremówki)
  2. 1/4 laski wanilii
  3. 4 żółtka
  4. 3 łyżki cukru
Wykonanie
  1. W rondelku zagotować mleko z cukrem i cynamonem. Z gotującego się usunąć cynamon i ciągle mieszając wsypać kaszę manną. Gotować chwilę do zgęstnienia a następnie ostudzić. Oddzielić żółtka od białek. Do całkowicie ostudzonej kaszki wbić 5 żółtek, dodać masło i szczyptę soli. Całość dokładnie wymieszać.
  2. Białka ubić na sztywną pianę. Nieco mniej niż połowę piany wmieszać do masy i energicznie wymieszać. Pozwoli to na tyle ją rozrzedzić, by pozostała część zachowała puszystą strukturę. Kokilki (lub jedną, większą foremkę) posmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Zaraz po wymieszaniu masę nakładać w do 3/4 wysokości kokilek. Piec ok. 30 - 35 minut w piekarniku nagrzanym do 170 C. Gdy legumina wyrośnie a jej wierzch się zazłoci, uchylić drzwiczki piekarnika i chwilę w ten sposób studzić by nie opadła. Jeszcze ciepłe wyrzucić z kokilek i podawać z sosem waniliowym.
Sos waniliowy
  1. Mleko zagotować z laską wanilii. Opcjonalnie można również usunąć z niej ziarenka i dodać do sosu. Zestawić z ognia. W tym czasie żółtka oddzielić od białek i ubić je z cukrem na puszystą, jasną masę. By uniknąć zwarzenia, najbezpieczniej jest nad rondelkiem z gotującą się wodą umieścić miskę, w której ubijemy żółtka. Następnie, cały czas mieszając trzepaczką stopniowo wlewać ciepłe mleko. Mieszać ciągle do zgęstnienia sosu. Alternatywną i szybszą metodą jest wlewanie gorącego mleka bezpośrednio do masy żółtkowej (cały czas mieszając) a następnie przelanie masy na powrót do rondelka, gdzie nie przerywając mieszania, podgrzewamy masę do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
http://www.kuchennykredens.pl/
Nie przestraszcie się, że z podanych proporcji kaszy i mleka konsystencja kaszy będzie bardzo gęsta – tak ma być.

legumina z kaszy

Właśnie po to, by rozrzedzona jajkami i masłem wyglądała o tak:

legumina z kaszy

Po wyjęciu z piekarnika zobaczycie leguminę w pełnej krasie – spektakularnie wyrośniętą. Niestety, zazwyczaj nieco opada. Żaden to jednak koniec świata, bo i tak wyrzucamy ją z foremki do góry dnem i nikt i tak nie uświadczy żadnego uszczerbku na prezencji deseru. Nawet zresztą gdyby, doda mu to jedynie domowego uroku. Czy można się temu oprzeć?

legumina z kaszy

Z ciepłym sosem waniliowym to już w ogóle rozpusta!

legumina z kaszy

Cóż lepszego na osłodę?

legumina z kaszy

Jeśli spróbujecie, koniecznie dajcie znać tu lub na Facebook-u czy Wam smakowało!

 

Mogą zainteresować Cię również

13 komentarzy

  • Reply
    Ola
    Październik 17, 2017 at 07:06

    Zrobię dzisiaj!

    • Reply
      Monika
      Listopad 5, 2017 at 09:39

      Olu, jestem pewna, że Ci posmakuje! Trzymam kciuki!

  • Reply
    Scandale
    Październik 18, 2017 at 08:04

    Naprawdę inspirujące. Deser z przepisu z 1904 – wow. Muszę koniecznie spróbować !

  • Reply
    Monika
    Październik 19, 2017 at 21:57

    Bardzo lubię słowo „legumina” :) Jest takie uroczo staroświeckie :) Mam tylko problem z definicją, bo jednak nie wszystkie leguminy są deserowe, w niektórych przepisach wyraźnie widać pochodzenie tego słowa od legume – warzywo.. Taki budyń szpinakowy np., przepyszny, ale zdecydowanie nie deserowy, a to przecież też legumina.. :) Taka zagwozdka :)

    Pozdrawiam serdecznie, super blog :)

  • Reply
    Joanna Warlikowska
    Październik 23, 2017 at 13:23

    Jeszcze nie miałam czasu przygotować leguminy, ale postaram się to zmienić wraz z tym przepisem :)

    • Reply
      Monika
      Listopad 5, 2017 at 09:35

      Bardzo się cieszę! Koniecznie daj znać jak Ci smakowało! :-) Pozdrawiam!

  • Reply
    Adrian Mazurkiewicz
    Październik 24, 2017 at 12:14

    W życiu nie jadłam leguminy i bardzo mnie korci, żeby spróbować :)

    • Reply
      Monika
      Listopad 5, 2017 at 09:35

      Oj, no to zdecydowanie należy nadrobić zaległości – choćby po to, żeby się przekonać czy się taki deser lubi czy nie :-) Obstawiam za tym pierwszym i trzymam kciuki! Pozdrawiam!

  • Reply
    Jaś
    Październik 29, 2017 at 13:57

    Och, to była frajda jak Mama robiła to ciasto. Z sokiem malinowy, z Jeżynami, nawet z domowym winem z głogu jak podrosłem. Ale wykonanie było chyba inne – jak biszkopt zamiast mąki kaszka.

    • Reply
      Monika
      Listopad 5, 2017 at 09:29

      Przepisów na leguminy było dawniej w użyciu całe mnóstwo. Będę systematycznie publikować te, do których ja się doszperałam – może uda się znaleźć tę konkretną z Pana wspomnień :-) Pozdrawiam serdecznie!

  • Reply
    Anonim
    Listopad 16, 2017 at 05:35

    Witam .Moje dzieci uwielbiają mannę w kremie lub tak po prostu ugotowaną na mleku ,w sobotę robimy leguminę napewno mój 6 letni pomocnik jak zwykle będzie pomagał .Miłego dnia ☺

    • Reply
      Monika
      Listopad 19, 2017 at 17:59

      Jeśli lubicie kaszkę, jestem pewna, że posmakuje Wam i w takiej odsłonie! <3 Dajcie koniecznie znać jak wyszło! Pozdrowienia dla całej rodzinki!

  • Reply
    Paulina Garnicka
    Grudzień 7, 2017 at 14:43

    Jejku, uwielbiam takie staropolskie przepisy. Prawdziwa wycieczka do przeszłości :)

  • Dodaj komentarz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.