2 Dania główne/ Dania jarskie/ Zupy

Nie tylko wigilijna zupa migdałowa według przepisu z drugiej połowy XIX wieku

zupa migdałowa

Choć dzisiejsze danie to propozycja typowo wigilijna, to ja zupełnie z premedytacją publikuję ten przepis gdy tegoroczne Święta oficjalnie dobiegły już końca. Dlaczego? Bo w życiu trzeba jednak wykazać się pewną przezornością, zwłaszcza już jeśli ma ona nas uchronić od zepsucia komuś Wigilii. Nie żeby zupa migdałowa była jakiś wstrętnym daniem! Co to to nie, ale jednak gusta są różne i dla kogoś jak ja, kto wcześniej takiej zupy nie miał okazji kosztować zdecydowanie tak ważna okazja nie jest najlepszą okazją do kulinarnych eksperymentów. Licho nie śpi i jeszcze by kogoś podkusiło! Teraz za to, na spokojnie i bez większego ryzyka jeśli kogoś przepis ten zaintrygował tak jak zaintrygował i mnie kilka tygodni temu – do woli i śmiało może sobie pozwolić na takie kulinarne eksperymenty bez szwanku dla integralności rodziny a, kto wie – może i nawet wziąć pod rozwagę przy ustalaniu przyszłorocznego jadłospisu? 

Wracając do sedna sprawy, skąd w ogóle zupa a raczej polewka migdałowa? Otóż stąd, że już kiedyś nazwa ta przemknęła mi kilkukrotnie w różnych przedwojennych książkach nęcąc stopniowo moją ciekawość. Również w starych książkach kucharskich nie sposób było tej pozycji przegapić gdyż pojawia się niemal wszędzie jako element niezbędny wigilijnej kolacji. Obok takiej właśnie zupy można było podać jak najbardziej grzybową lub barszczyk czerwony ale jednak to migdałowa zdawała się wieść prym jeśli chodzi o zupy. I choć wiem, że w niektórych regionach Polski i w niektórych rodzinach tradycja zupy migdałowej pozostała w stanie nienaruszonym, w realiach mojej rodziny koncept ten wydał mi się to zupełnie zaskakujący, jakkolwiek pyszna ta cała zupa migdałowa miała by nie być! Ba! Całe moje postrzeganie tradycyjnej wieczerzy wigilijnej mi się przez tę zupę zatrzęsło bo u nas zawsze królował barszcz i grzybowa i innych możliwości w ogóle nie brałam pod uwagę! I jak to w ogóle być może, że niby wszystko na Wigilii jest tradycyjne i od lat takie samo a jednak spisy potraw nawet sprzed wojny, czyli wcale nie tak znowu dawno, wyglądają cokolwiek inaczej!

Skoro jednak Kuchenny Kredens to miejsce gdzie zaglądamy do kuchni kobiet sprzed lat, szukamy starych receptur, smaków, które budowały indywidualne domowe historie i swojego kulinarnego dziedzictwa nie mogłam zatem pominąć tak ważnej dla tych kobiet przed nami potrawy skoro to przy niej między innymi działy się rodzinne, piękne Wigilie. Tak jak i my kilka dni temu po nocach pichciłyśmy świąteczne dania, piekłyśmy hurtowo pierniki i warzyłyśmy zupy by stworzyć rodzinie piękne i smaczne Święta, tak samo robiły to od pokoleń kobiety przed nami. Na przedwojennych stołach zobaczyć jednak wówczas można było dania zupełnie dziś niepopularne jak chociażby dzisiejsza zupa, jarmuż z kasztanami, szczupaka w galarecie, lina smażonego z chrzanem czy duszonego w czerwonej kapuście czy karasie w śmietanie. Były oczywiście i potrawy jak najbardziej wciąż i dziś znane i lubiane, tym bardziej ciekawi zatem czemu tradycje te zachowały się tak wybiórczo. Musiałam jednak tej zupy spróbować!

zupa migdałowa

Żeby nikt nie miał wątpliwości już na wstępie nadmienię, że mówimy dzisiaj o zupie, bazą której jest mleko. I migdały. Migdały oczywiście są tu składnikiem najważniejszym i to z nimi związana jest niechybnie ta otoczka wyjątkowości, wykwintności zupy. I przed wojną i dziś nie jest to przecież, nie czarujmy się – najtańszy składnik kulinarny. W zupie oprócz mleka i migdałów mamy też ugotowany na sypko ryż, rodzynki i cynamon. I powiem Wam, że połączenie to jest naprawdę bardzo przyjemne – słodkie, migdałowe i bardzo delikatne – taka babska zupa. Migdałową według dawnych zaleceń jeść można było i na ciepło i na zimno. I choć powątpiewam w realne możliwości przekonania do tej zupy panów, którzy nie są do zupy migdałowej od lat nauczeni, i na moim wigilijnym stole z pewnością pozostanie barszcz z uszkami to z pewnością od czasu do czasu nie odmówię sobie talerza zupy migdałowej. A Wy? Spróbujecie?

Zupa migdałowa
Write a review
Drukuj
Składniki
  1. 250 g migdałów
  2. 1,5 l mleka
  3. cukier do smaku, cynamon
  4. pół szkl ryżu
  5. garść rodzynek
Wykonanie
  1. Ryż ugotować na sypko z odrobiną cynamonu. Migdały sparzyć wrzątkiem i obrać. Zetrzeć na masę zakrapiając mlekiem lub wodą by uniknąć wydzielania się oleju. Masę migdałową zalać wrzącym mlekiem i po chwili przecedzić przez serwetę. Jeśli wolimy by zupa zachowała większą gęstość, pozostawić podczas odcedzania część masy migdałowej w zupie. Czynność powtórzyć dwukrotnie. Przed podaniem dodać ugotowany ryż oraz rodzynki. Podawać gorącą lub zimną.
http://www.kuchennykredens.pl/
zupa migdałowa

Mogą zainteresować Cię również

2 komentarze

  • Reply
    Goswi
    Grudzień 29, 2016 at 20:45

    Uwielbiam migdały, kocham zupy mleczne. Już wiem co będzie w niedzielę na śniadanie.

    • Reply
      Monika
      Grudzień 30, 2016 at 17:53

      Oj widzę, że mamy bardzo podobne gusta 😉 Koniecznie daj proszę znać czy smakowała! Pozdrawiam serdecznie, najlepsze życzenia w Nowym Roku! <3

    Dodaj komentarz