31 Desery/ Na Święta!

Przedwojenny przepis na świąteczny cwibak i o keksie co omal nie zagroził staropanieństwem

cwibak

Być może ktoś się znajdzie, kto nigdy o cwibaku nie słyszał ale przeglądając zdjęcia poniżej posądzi mnie o zaawansowane słowotwórstwo bo przecież z czy bez okularów widzi najzwyklejszy w świecie keks. A tu figa! Bo to wcale nie keks a cwibak czy jak się czasem spotyka – zwibak, który keks przypomina jedynie z wyglądu bo w smaku to jednak dwa różne ciasta. Przepisów na keksy jest w Internecie mnóstwo, na oszukane cwibaki – jeszcze więcej. Dlaczego oszukane? Bo prawdziwy cwibak, taki o których czyta się w przedwojennych wspomnieniach, nie zawierał ani grama tłuszczu, który zalecają dodać w solidnych często ilościach współczesne przepisy. Tym bardziej już nie miał w sobie proszku do pieczenia!

Cwibak to ciasto pełne bakalii i siekanych w słupki migdałów. Absolutny koszmar dla osobników takich jak mój mąż, który nie tknie ciasta, w którym dojrzy jedną choćby rodzynkę. Jeśli nie dojrzy, a rodzynka jednak jest to w zasadzie jeszcze gorzej, bo nieludzko tak człowieka podchodzić z zaskoczenia. Zwłaszcza już w Święta.

Pamiętam taką historię sprzed kilku lat, kiedy moja koleżanka zauroczona po uszy w pewnym młodym, bardzo sympatycznym zresztą młodym człowieku, z którym razem studiowali na jednej uczelni chcąc zaprezentować się w jak najlepszym świetle postanowiła przygotować ciasto na konkurs świątecznych wypieków. Na terenie uczelni wydzielono pięknie udekorowane stanowiska a zgłoszeni uczestnicy zbierali pieniądze na cele charytatywne sprzedając porcje swoich misternie przygotowanych wypieków. Z racji tego, że był to jednak bądź co bądź konkurs, sprzedawać można było tylko jeden rodzaj tego właśnie swojego popisowego ciasta. Dziewczyna sprytnie zidentyfikowała całą sytuację jako idealne okoliczności do nawiązania, zupełnie niby-przypadkowo znajomości z młodym człowiekiem, który tak jej zawrócił w głowie. Nie dość przecież, że będzie mogła zaprezentować w pełnej krasie swoje talenty kulinarne to jeszcze nawiązanie rozmowy będzie banalnie wręcz proste i nie wskazujące zupełnie na jej intencje! Nie przypadkiem przecież się mawia, że do serca mężczyzny nie ma innej drogi niż przez żołądek! Zupełnie nawet się biedaczka nie przejęła tym, że większość jej dotychczasowych przygód w kuchni kończyło się dość zjawiskowymi katastrofami – jaka zresztą zakochana kobieta zaprząta sobie głowę takimi bzdurami! 

Dobrze zresztą, że o tym zanadto nie myślała bo ku zdumieniu wszystkich ciasta, a o keksach tu mowa – wyszły jej naprawdę smaczne! Na keks biedaczka zdecydowała się kompletnie nieprzypadkowo, bo gdzieś tam kiedyś jednym uchem przechodząc obok ukochanego zasłyszała jak o keksie coś wspomniał w rozmowie z kolegami. Wyobraźnia dopisała szybko resztę historii i wkrótce dziewczyna była już zupełnie przekonana, że chłopak – daleko od rodzinnego domu, marzy pewnie dniami i nocami o keksie i to właśnie wspomnienie domowego ciasta niechybnie trafi w jego serce. Cóż to musiało być za okropne rozczarowanie kiedy w dzień konkursu chłopak, który niewątpliwie musiał jednak lubić domowe ciasta, krążył wokół wszystkich stoisk skrupulatnie omijając jednak koleżankę ze świątecznymi keksami! Z tej frustracji pod koniec sprzedaży schowała już zresztą dumę w kieszeń i z nieukrywaną pretensją zapytała go całkiem wprost czemu kupił wszystkie chyba ciasta tego dnia oprócz tego od niej. A chłopak należał po prostu do gatunku tych, co bakalii w cieście nie znoszą i o tym właśnie była z całą pewnością podsłuchana ukradkiem rozmowa! 

Pomyślicie teraz pewnie, że w takim razie od keksów lepiej na wszelki wypadek trzymać się z daleka skoro są kobiety, którym  omal nie zagroził on staropanieństwem ale nic bardziej mylnego! Złość koleżanki tak chłopaka rozczuliła, że kupił od niej wszystkie keksy jakie miała na zbyciu a po zajęciach poszli już razem do cukierni na ciastko bez bakalii i kawę! Kto wie, być może gdyby nie keks nie byłoby zatem pięknej historii miłosnej!

cwibak

Jak jednak pamiętacie, miało dziś jednak być nie o keksie (na maśle) ale o cwibaku! Ciasto jest po prostu pyszne i raz spróbowawszy tego prawdziwego, gwarantuję że będziecie do niego rok w rok na Boże Narodzenie wracać, bo zostawia ono gdzieś w człowieku swoje wspomnienie. Wychodzi też naprawdę zawsze a to akurat ważny argument w okresie przedświątecznym, kiedy ostatnie na co możemy sobie pozwolić to wypieki, które nie wychodzą lub wymagają guzdrania się przy nich godzinami. Proszę Pań, oto zatem prawdziwy przedwojenny cwibak!

Przedwojenny cwibak
Write a review
Drukuj
Składniki
  1. 5 jaj
  2. tyle mąki, ile ważą 4 jajka (ok 250 g)
  3. tyle cukru, ile ważą 4 jajka (ok 250 g)
  4. bakalie w ilości dowolnej (skórka pomarańczowa, posiekane w paski migdały, rodzynki, morele suszone, żurawina)
  5. cukier puder do przygotowania lukru
Wykonanie
  1. Z czterech jaj oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka z cukrem ukręcić na kogel mogel. Ubite na puszystą masę żółtka połączyć jednym całym jajkiem, mąką i dokładnie wymieszać. Dodać pianę z białek i obtoczone w mące (ważne!) bakalie. Masa powinna być bardzo gęsta od bakalii.
  2. Ciasto przelać do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką keksówki i piec ok 50 minut w nagrzanym do 180 C piekarniku. Od ok 40 minuty sprawdzamy drewnianym patyczkiem czy ciasto jest już upieczone. Ciasto przechowywać pod przykryciem.
http://www.kuchennykredens.pl/
 Tak przygotowany cwibak naprawdę podbija serca wszystkich, których nie odrzuca widok bakalii w cieście! Co więcej, z każdym kolejnym dniem zdaje się zyskiwać na smaku! Ważne tylko, by przechowywać je pod przykryciem. Polecam!

cwibak

cwibak

Bakalie, jakichkolwiek byście nie użyły koniecznie należy obtoczyć w mące! Zapobiegnie to opadaniu ich na dno ciasta w pieczeniu!

cwibak

cwibak

cwibak

Mogą zainteresować Cię również

31 komentarzy

  • Reply
    Ula
    Grudzień 22, 2016 at 08:30

    Mam podobny przepis od babci, też waży jajka i resztę składników, tyle że ciasto „zaparza się” jeszcze wrzącym masłem i dodaje kieliszek spirytusu. Pozdrawiam! :)

    • Reply
      Monika
      Grudzień 27, 2016 at 22:50

      Oj, no to ja w takim razie koniecznie muszę taki sposób także wypróbować! Najlepsze są zawsze właśnie takie receptury, które są w rodzinie od pokoleń! A babcia, która piecze takie wspaniałe ciasta i jeszcze można coś od niej podpatrzeć to prawdziwy skarb! Przyznam, że w tym przepisie również zawsze urzeka mnie to ważenie jajek i odmierzanie pozostałych składników – trochę jak jakaś wiedza tajemna ;-) I może właśnie taka jest! Serdecznie dziękuję za wspaniałą podpowiedź i cieplutko pozdrawiam! Wszystkiego dobrego!

    • Reply
      Ted
      Grudzień 22, 2017 at 23:44

      Cozy możes Mike posłać przepis

  • Reply
    Anonim
    Grudzień 22, 2016 at 20:59

    No super ciasto

    • Reply
      Monika
      Grudzień 27, 2016 at 22:43

      Strasznie się cieszę, że smakowało i ślicznie dziękuję za odwiedziny! Sama cwibak również uwielbiam! <3

  • Reply
    Anonim
    Marzec 12, 2017 at 14:46

    Czy uda się bez żadnego tłuszczu?

    • Reply
      Monika
      Marzec 14, 2017 at 22:58

      Słowo daję, że nie tylko się uda ale wyjdzie pyszny! Prawdziwy cwibak jest bez żadnego masła, ten przepis to najbardziej klasyczna receptura jaką znam i pochodzi jeszcze sprzed wojny. Proszę się trzymać przepisu, na pewno się uda!
      Trzymam bardzo mocno kciuki żeby smakował! Pozdrawiam!

      • Reply
        Anonim
        Kwiecień 22, 2017 at 16:21

        też potrzebny do hasła w krzyżówce

  • Reply
    naleśniki
    Marzec 20, 2017 at 21:34

    Jakie piękne i kolorowe! Na pewno smakuje świetnie 🙂

    • Reply
      Monika
      Kwiecień 4, 2017 at 20:25

      Taki tradycyjny cwibak naprawdę wychodzi pyszny! Bardzo polecam, nie tylko na Święta!

  • Reply
    Agnieszka
    Czerwiec 30, 2017 at 07:13

    A propos krzyżówek: hasło – placek pieczony dwukrotnie, odpowiedź: cwibak. Tzn. literki są takie c.i.a. Nie rozumiem, ale przepis wypróbuję 😊.

  • Reply
    Kat
    Wrzesień 21, 2017 at 10:28

    No wlasnie sie zabieram, bo moj ukochany z Krakowa i marzy o cwibaku. I taki mi przepis wyszukal. Przyznam, ze wyglada na prosty, a to wazne hihihi.
    Dam znac czy wyszlo.

    • Reply
      Monika
      Październik 9, 2017 at 21:30

      I jak, i jak? Wyszło? Bo ja tu cały czas kciuki trzymam ;-)

  • Reply
    MałgosiaW
    Grudzień 12, 2017 at 12:02

    Mam taki sam przepis od swojej Babci, chociaż było to ciasto nazywane keksem :)

  • Reply
    galicyjka
    Grudzień 20, 2017 at 13:21

    nie widzę w przepisie tłuszczu????

    • Reply
      Monika
      Grudzień 21, 2017 at 22:15

      Do przygotowania cwibaka nie używa się tłuszczu – to właśnie odróżnia go od keksu. Słowo daję, że wychodzi wspaniale i żadnego tłuszczu tutaj nie potrzeba! :-) Trzymam mocno kciuki żeby ciasto pięknie wyrosło i jeszcze lepiej smakowało!

  • Reply
    Dorota
    Grudzień 21, 2017 at 12:41

    Witam
    Trafilam tu przez zupelny przypadek i coś mi się wydaje, że zagoszczę tu na dłużej.
    Dzięki z pomysł na Kredens z przepisami z dawnej kuchni. Pozdrawiam. Dorota

    • Reply
      Monika
      Grudzień 21, 2017 at 22:07

      Ogromnie się cieszę! Naprawdę bardzo doceniam odwiedziny oraz komentarz – takie słowa naprawdę dodają otuchy i chęci do dalszych publikacji!
      Mam nadzieję, że odtworzymy razem jeszcze wiele zapomnianych smaków! ;-)

      Pozdrawiam serdecznie!

  • Reply
    gdańszczanka
    Grudzień 21, 2017 at 23:05

    Kiedy 49 lat temu zostałam żoną,, krakusa ” – poznałam ćwibak. Moja teściowa była bezkonkurencyjna w jego pieczeniu. Przyznaję że przejęłam od Niej jeszcze za Jej życia pałeczkę. Sama , mój mąż i jeden z synów uwielbiamy to ciasto , drugi syn i córka omijają , wnuki się jeszcze nie poznały co dobre. Różnica do Pani przepisu polega na tym ,że nie dodaje się całego jaja tylko wszystkie dzieli na białko i żółtka. Co do mąki to zawsze daję po połowie tortową i krupczatkę,Pozdrawiam ps. jutro będę piekła ćwibak , dlatego ot tak zaglądnęłam dzisiaj do netu i nareszcie dowiedziałam się jaka jest różnica m/ćwibakiem a keksem ( który piekła moja mama)

  • Reply
    Aga
    Marzec 1, 2018 at 11:30

    To ciasto wyrosnie bez drozdzy czy proszku do pieczenia?

    • Reply
      Monika
      Marzec 1, 2018 at 21:53

      Zapewniam, że na samych jajkach wyjdzie dokładnie takie, jak trzeba! :-)

  • Reply
    Anka
    Marzec 26, 2018 at 22:33

    Jest to bardziej keks biszkoptowy niz cwibak. Cwibak robi sie na utarym masle. :)
    Nie wiem czy ktos zauwazyl ale dawniej po dodaniu suszonych sliwek ciasto robilo sie z miejsca ciemniejsze, i caly cwibak z tego powodu mial swoj specyficzny ciemny kolor. Jak i kompot sliwkowy na Boze Narodzenie. Teraz sliwki juz nie „farbuja”, cwibak jest jasny jak kazde inne ciasto.

  • Reply
    Anonim
    Kwiecień 2, 2018 at 16:48

    A nigdy w życiu prawdziwy cwibak jest bez masła.

  • Reply
    Anonim
    Kwiecień 2, 2018 at 17:18

    Pani Moniko nie pamiętałam, jak moja mama piekła cwibak,10 lat temu zmarła bo jak przyjeżdżałam to cwibak zawsze był upieczony.Upiekłam i to jest to.Dziękuję.

  • Reply
    Magda
    Maj 23, 2018 at 12:59

    Mój cwibak jest z samych białek, mąki i cukru pudru oraz bakalii i jest pyszny!
    Pozdrawiam

  • Reply
    Jadwiga
    Czerwiec 6, 2018 at 18:33

    przyjaciółka mojej mamy zawsze go piekła jest pyszny . Mogę prosić o podanie składników ile dkg maki do tych jajek bo nie mam wagi ? dziekuje za odpowiedź

    • Reply
      Jadwiga
      Czerwiec 6, 2018 at 18:40

      czy 250 g maki to 1 szklanka ?

      • Reply
        Monika
        Czerwiec 11, 2018 at 17:00

        Szklanka mąki to ok. 150-170 g, oczywiście zależy jeszcze od szklanki ;-)
        Trzymam kciuki, żeby ciasto pięknie wyszło!

  • Reply
    Jadwiga
    Czerwiec 6, 2018 at 18:39

    czy 250 g to 1 szklanka mąki ?

  • Reply
    Krynia
    Październik 21, 2018 at 06:17

    Przepis który odziedziczylam po mojej mamie jest prwaie taki sam. U mnie wychodzą 2 keksówki:15 jajek ,4 szkl mąki, 4 szkl cukru ,kieliszek spirytusu +bakalie
    Dla mnie Cwibak to dzieciństwo,święta, wspomnienia

  • Dodaj komentarz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.